redlinski

Zdecyduj się na dzieci

Lekcja #18 |

Rok 2016. Żyjesz w dziwnych czasach. Postęp, który się dokonał w myśleniu, postrzeganiu życia, technologii i pozostałych obszarach stał się zagrożeniem dla naszego istnienia. Poza tym, że zanieczyszczamy i plądrujemy na potęgę środowisko naturalne, a jedzenie szpikujemy chemią, to zdecydowaliśmy się, jako świat zachodni, unicestwić sami siebie, rezygnując z posiadania potomstwa. Sprzyja temu procesowi antykoncepcja, która sama w sobie nie jest zła, ale w połączeniu z błędnym założeniem, że szczęście osiąga się przez wygodne życie, staje się zabójczą mieszaniną.

Gdzie się nie obejrzysz możesz spostrzec, że przekaz medialny kierowany do młodych ludzi kultywuje jednostkę, zamiast życia w stadzie, do którego jesteśmy stworzeni. Pisząc te słowa, na polskim rynku prasowym i telewizyjnym praktycznie nie ma medium, które kierowałoby swój przekaz przede wszystkim do rodziny. Wszędzie jest „Ty”, a nie „Wy”. Tym samym, Ty bądź fit, Ty bądź szczęśliwy, Ty bądź bogaty, Ty podróżuj, Ty bądź religijny itd. Żyjesz w czasach promowania błędnych postaw wobec rodziny i dzieci oraz źle określonych potrzeb ludzi. Czy to wynika z niewiedzy czy z zamierzonych działań, w tym momencie nieważne. Liczy się tylko to, że jest to droga do wymarcia gatunku, co jest sprzeczne z naturą i planem wszechświata.

Kto ma dzieci ten jest bogaty, tutaj tkwi cała tajemnica. Posiadanie dzieci wzbogaca, nie zubaża. Młode pokolenie niestety zagłuszyło naturalny instynkt przetrwania oraz straciło kontakt z doświadczeniami poprzednich pokoleń, które mogłyby im pomóc określić prawidłowe wartości w życiu. To, czego młodzi ludzie w większości nie rozumieją, to fakt, że dzieci są niezbędnym elementem ich szczęścia, którego nie można zastąpić żadnym substytutem takim jak przyjaciele, kariera, pieniądze, podróże. Tym bardziej opieka nad zwierzętami, choć dająca pewną namiastkę emocji i obowiązków, jakie sprzyjają wychowywaniu dzieci nie jest właściwym zamiennikiem. Zwierzęta zawsze towarzyszyły człowiekowi, ale jako uzupełnienie rodziny.

Życie bez dzieci jest życiem pustym. Dom bez dzieci jest domem głuchym. Samorozwój bez dzieci jest rozwojem niepełnym. Dzieci pozwalają Tobie wejść na zupełnie inny poziom rozumienia życia, postrzegania otoczenia, doświadczania emocji. To jest wyższy poziom człowieczeństwa, który został dla nas przewidziany i do którego prawie każdy ma dostęp. Dzięki dzieciom, życie nabiera większego sensu, a Ty sam stajesz się bardziej świadomy wszystkiego dookoła i to na wielu płaszczyznach. Dzieci dają chwile radości, ciepło i miłość, których nie jesteś w stanie doświadczyć w żaden inny sposób. Pełna rodzina w niepogodę zapewni schronienie, ogrzeje oraz pozwoli złapać trochę oddechu i dystansu do świata materialnego. Pamiętaj, że ostatecznie przetrwa tylko rodzina, którą możesz postrzegać jak biblijną arkę.

Oczywiście zbudowanie pełnej rodziny wymaga od Ciebie poświęcenia czasu, energii i pieniędzy, które mógłbyś spożytkować tylko na własne potrzeby. Muszę Cię również uprzedzić, że jeśli dotychczas Twoje życie osobiste skupiało się na Twoim romantycznym związku, to będziesz musiał przesunąć go na dalszy plan, a przez kilka początkowych lat o nim zapomnieć. Taka decyzja wymaga też od Ciebie przejścia z postrzegania świata przez pryzmat „Ja” czy „My – nasz związek” na „My – moja rodzina”. Niech Cię umacnia w tym myśleniu moje zapewnienie, że wraz z nabieraniem doświadczenia życiowego dojdziesz do wniosku, że liczy się przede wszystkim Twoja rodzina. Pamiętaj, że jest bardzo niewiele osób, które żałują, że mają dzieci, za to prawie każda osoba, która się nie zdecydowała na potomstwo żałuje swojego wyboru. Mądrość przychodzi z wiekiem, więc posłuchaj doświadczeń poprzednich pokoleń, póki możesz mieć dzieci.

Esencja

  1. Posiadanie dzieci jest naturalne i pozwala żyć w stadzie potrzebnym człowiekowi.
  2. Na pogodę i niepogodę najlepszym wyborem jest rodzina.
  3. Dzieci są niezbędnym etapem w Twoim samorozwoju.